Pomidorowa z pieczarkami, Przepis Taty

Kategoria: Tata Gotuje

Zupa pomidorowa z rosołu z wczoraj? Niekoniecznie. Czy powinna być ugotowana na bazie przecierów, koncentratów, pomidorów z puszki, pomidorów ze słoika? Również nie. Czy powinna być tylko i wyłącznie z ryżem albo z makaronem? Również nie. Słynne słowa, jakie kiedyś padły, a które są wspaniałe to… „w ograniczeniu znać mistrza”. A jeżeli nie ma ograniczeń? Zapraszam na „Pomidorową z pieczarkami i makaronem gwiazdki”.

Zanim przystąpię do opisania, jak gotuję to i owo, chcę podkreślić, że każde kulinarium, jakie powstaje w mojej kuchni, zawsze jest takie trochę moje. Nawet jeżeli sprawdzam kilkadziesiąt przepisów, aby i na końcu zrobić coś po swojemu.

Zaczynam. Nie będę oryginalny, jeżeli powiem, że do mojej pomidorowej podchodzę jak Leonardo do malowania „Damy z Łasiczką”. Chcę, aby była to wyjątkowa uczta, po której osoby zasiadające do stołu, będą chciały nie jedną repetę. 

 

 Zaczynam od składników:

- bazą dla wywaru są żołądki z kurcząt, gdzieś tak około 400dkg;

- świeże pomidory (w tym przypadku, użyte były pomidory z tzw. kija, jak mawiają moje dzieci) z gałązki (półtora kilo);  

- świeża por; 

- seler naciowa;

- pieczarki (użyłem ich około 10 sztuk, dużych); 

- ząbek czosnku;

- magii w liściach;

- zielona pietruszka;

- przyprawy (mój ulubiony bukiet to bazylia, oregano, zioła, tymianek…);

- makaron kupny – gwiazdki;

 

To wszystko jest niezbędne do wykonania mojego przepisu, ale przecież nie ma takiego nakazu.

Do jednego garnka wlałem około 2 – 3 litry wody. Opłukane żołądki w ciepłej wodzie, wrzuciłem do owej wody, dodałem ziele angielskie w ziarnach, pieprz czarny w ziarnach, pieprz czarny grubo mielony, liście laurowe oraz odrobina soli i pieprzu mielonego.

Pozostawiłem gotujące się mięso, poczekałem aż się „odszumii” i? 

W drugim garnku przygotowałem drugą część, zasadniczą mojej pomidorowej.

Poszatkowane pomidory w większe kostki, wrzuciłem i zacząłem rozgotowywać.

Nie dodałem ani kropli oleju, oliwy. Poszatkowałem seler, por, magii i dodałem do pomidorów.  

Dodałem czosnek, dodałem bardzo drobno pokrojoną cebulę.

Dodałem mój ulubiony bukiet przypraw, ale bez przesady.     

Rozgotowane pomidory z dodatkami, po rozgotowaniu, dodatkowo zmiksowałem blenderem.

W tym samym czasie, po około półtorej godziny, gotowania się na małym ogniu, żołądki wystarczająco oddały swój aromat oraz smak.

Przygotowane, zmiksowane pomidory, dodałem do wywaru z żołądków.

Teraz już ostatni etap przygotowania pomidorowej wg. Radosnego Taty.

Poszatkowane pieczarki dodałem na samym końcu.

  

Zasmażką zagęściłem wywar i czekałem tylko na makaron.

Czekałem jeszcze około godziny na to, aby cały wywar nabrał ostatecznego smaku, konsystencji.

                                     

Ugotowanie makaronu zajęło kilka minut. Niestety, boleję nad tym, że cały makaron używany w mojej kuchni jest kupiony. Oczywiście, staram się wyszukać makaron, wykonany na bazie jajek, a nie z masy jajecznej.

 

To było wszystko w temacie ugotowania „Pomidorowej z pieczarkami”.

Życzę smacznego. 

 

 

Odsłony: 1469

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy Odśwież